Polskie rolnictwo funkcjonuje w warunkach głębokiej niepewności, zarówno ekonomicznej, jak i związanej ze zmianą klimatu. Rosnące koszty produkcji, wahania cen, słaba pozycja rolników w łańcuchu wartości oraz coraz częstsze susze i ekstremalne zjawiska pogodowe sprawiają, że gospodarstwa muszą stale się dostosowywać. Publikacja Instytutu Zrównoważonej Gospodarki i Fundacji Climate&Strategy powstała na podstawie warsztatów partycypacyjnych z udziałem ponad czterdzieściorga rolników i rolniczek prowadzących małe i średnie gospodarstwa konwencjonalne w województwach kujawsko-pomorskim, opolskim i śląskim. Uczestnicy opisali emocje towarzyszące ich pracy i wspólnie wypracowali pozytywną wizję rolnictwa w 2050 roku. Na tej podstawie eksperci i ekspertki z instytucji badawczych i publicznych, wraz z przedstawicielami rolników, sformułowali rekomendacje dla polityk publicznych. Dotyczą one trzech obszarów: odporności ekonomicznej gospodarstw, adaptacji do zmiany klimatu oraz transferu wiedzy. Raport pokazuje, że kwestii środowiskowych nie da się oddzielić od sytuacji społeczno-ekonomicznej, a stabilność finansowa jest dla rolników punktem wyjścia do rozmowy o radzeniu sobie ze skutkami zmiany klimatu.
Raport z dnia: 14/10/2026
14/10/2026
Climate&Strategy
Instytut Zrównoważonej Gospodarki
Anna Jakubowska, Anna Siewiorek
49
polski
Zróżnicowane rolnictwo, coraz mniej gospodarstw i następców
Rolnictwo odpowiada za użytkowanie niemal 60% gruntów w Polsce i jest głównym źródłem dochodu dla blisko 8% zatrudnionych. W kraju zarejestrowanych jest ponad 1,2 mln gospodarstw rolnych. 95% z nich to gospodarstwa o małej i średniej wielkości ekonomicznej (do 100 tys. euro standardowej produkcji). Dysponują one łącznie około 84% użytków rolnych i wytwarzają około 70% krajowej wartości produkcji rolnej.
Liczba gospodarstw szybko maleje. Spis rolny z 2020 roku wykazał, że w ciągu dekady ubyło ich 192 tys., czyli niecałe 13%, a największy spadek dotyczył gospodarstw do 20 ha. Sektor mierzy się także z brakiem następców: w latach 2005–2020 liczba rolników w wieku 35–39 lat zmniejszyła się w Unii Europejskiej o niecałe 40%, a w Polsce o ponad 50%.
Gospodarstwa są też bardzo zróżnicowane regionalnie. Średnia powierzchnia użytków rolnych w gospodarstwie wynosi 4,8 ha w województwie małopolskim i niemal 34 ha w zachodniopomorskim, czyli blisko siedmiokrotnie więcej.
Sektor zarabia więcej, ale nie wszyscy rolnicy na tym korzystają
Od akcesji do czerwca 2026 roku Polska otrzymała w ramach wspólnej polityki rolnej transfery o łącznej wartości 90 mld euro, z czego 58 mld euro przeznaczono na obszarowe płatności bezpośrednie. Wartość dodana brutto rolnictwa wzrosła z 6,8 mld euro przed przystąpieniem do UE do 22,1 mld euro w 2023 roku, a eksport produktów rolnych zwiększył się około dziesięciokrotnie, do 51,8 mld euro.
Autorki wskazują jednak na paradoks: korzyści ze wzrostu rozkładają się nierównomiernie. Ponad jedna czwarta rolników deklaruje, że nie jest w stanie utrzymać siebie i rodziny z działalności rolniczej, a niemal jedna piąta rozważa zaprzestanie prowadzenia gospodarstwa. W ostatnich dwóch dekadach wielokrotnie występowały okresy, w których koszty produkcji rosły szybciej niż ceny produktów rolnych (tzw. nożyce cen). Również wsparcie publiczne trafia głównie do największych: w latach 2014–2020 około 7% największych gospodarstw otrzymywało 40% środków ze wspólnej polityki rolnej.
Zmiana klimatu uderza w rolnictwo coraz mocniej
Straty klimatyczne w rolnictwie Unii Europejskiej wynoszą około 28 mld euro rocznie i do połowy stulecia mogą wzrosnąć do 40 mld euro. Według przytoczonych badań zmiana klimatu obniżyła produktywność rolnictwa na świecie o około 21% od 1961 roku.
W Polsce w latach szczególnie dotkliwych susz (2015, 2018 i 2019) łączne koszty ekstremalnych zjawisk pogodowych sięgały 10–11 mld zł. Wartość plonów traconych co roku wyłącznie z powodu susz szacuje się na 3,9–6,5 mld zł. Rolnictwo ponosi niemal 60% wszystkich kosztów związanych z suszami i innymi zjawiskami ekstremalnymi w kraju, a 38% rolników wskazuje suszę jako jedną z najczęstszych przyczyn strat finansowych. Modelowanie Instytutu Zrównoważonej Gospodarki pokazuje, że do 2050 roku skutki susz i innych ekstremalnych zjawisk pogodowych mogą obniżyć produkcję rolną w Polsce nawet o 12%. Prognozy wskazują też, że do 2050 roku ponad 60% powierzchni kraju może być regularnie dotknięte suszą.
Susza 2026: przesuszona gleba od początku sezonu
Rok publikacji raportu również przyniósł suszę rolniczą. W styczniu 2026 roku spadło zaledwie 17,2 mm deszczu (47% normy), a do połowy marca w większości regionów spadło mniej niż 10% normy opadów. W okresie od 11 czerwca do 10 sierpnia średni klimatyczny bilans wodny w kraju wyniósł –122,8 mm, a najgorzej było na Lubelszczyźnie (–226 mm). Susza dotknęła zboża jare w 1623 gminach, czyli w dwóch na trzy gminy w kraju, zboża ozime w 1425 gminach (57%), a rzepak i rzepik w 1004 gminach (40%). W 2026 roku obniżone względem średniej wieloletniej stany wód odnotowano w niemal 70% stacji hydrologicznych.
Zdegradowane gleby gorzej magazynują wodę
Skutki suszy zależą także od stanu gleb. W Polsce udział gleb zdegradowanych wynosi nieco ponad 70%, a dominują gleby o niskiej zawartości próchnicy (1–2%). W efekcie aż 57% gleb w kraju klasyfikuje się jako podatne lub bardzo podatne na suszę rolniczą. Roczne straty w plonach związane z erozją wodną szacuje się na 30 mln euro, a nasilenie erozji może do 2050 roku wzrosnąć nawet o 20%.
Rolnicy czują się niewysłuchani, a dezinformacja wpływa na politykę
Według przywołanych badań z 2025 roku 70% rolników deklaruje zmęczenie, a 62% poczucie bycia pozostawionym samym sobie. Mniej niż jedna trzecia uważa, że jest wysłuchana i doceniana. Za problemy rolnictwa respondenci obwiniają przede wszystkim władze krajowe (41%) i Unię Europejską (17%), a ocena członkostwa w UE jest podzielona (38% uważa je za korzystne, 36% jest przeciwnego zdania).
Autorki zwracają uwagę na zagrożenie dezinformacją. W protestach rolniczych w 2024 roku uczestniczyło od kilkudziesięciu do ponad stu tysięcy osób w blisko 600 lokalizacjach, a część postulatów opierała się na nieprawdziwych informacjach, np. o rzekomym obowiązku „zalewania” pól wynikającym z prawa o odbudowie zasobów przyrodniczych. Presja środowisk rolniczych okazała się na tyle silna, że Polska ostatecznie zagłosowała przeciwko przyjęciu tego prawa.
Emocje rolników: duma, złość i niepokój
Dla uczestników warsztatów rolnictwo to coś więcej niż zawód: część tożsamości, źródło dumy z plonów i odpowiedzialności za rodzinne gospodarstwo. Jednocześnie rolnicy odczuwają złość, bo ponoszą większość ryzyka produkcyjnego, a ich wpływ na ceny skupu, koszty produkcji czy politykę rolną pozostaje znikomy. Frustrację budzą sprzeczne oczekiwania: presja na obniżanie kosztów z jednej strony i wymogi środowiskowe i klimatyczne z drugiej. Zmiana klimatu wywołuje duży niepokój, a czasem bezsilność i smutek. Rolnicy opisują ją jako zachwianie sezonowości i przewidywalności, podważające poczucie bezpieczeństwa.
Skalę problemów ekonomicznych dobrze oddaje wypowiedź jednego z uczestników: cena pszenicy wynosi dziś około 700 zł za tonę, mniej więcej tyle samo co dwadzieścia lat temu, podczas gdy hektar ziemi kosztował wtedy 6 tys. zł, a dziś, zależnie od regionu, od 60 do 200 tys. zł.
Wizja 2050: stabilność, lokalne rynki i współpraca z naturą
Najważniejszym elementem wizji wypracowanej przez rolników jest stabilność ekonomiczna gospodarstw, oparta na uczciwszych relacjach rynkowych i przewidywalnych ramach prawnych. W tej wizji państwo monitoruje rynek, reaguje na nadwyżki destabilizujące ceny i nie dopuszcza do sprzedaży poniżej kosztów produkcji. Rolnicy nie stawiali na zwiększanie skali produkcji, lecz na przebudowę systemu żywnościowego w kierunku lokalnych rynków zbytu, ograniczenia roli pośredników i większej roli rolników w łańcuchu wartości.
W 2050 roku współistnieją różne modele gospodarowania: gospodarstwa stawiające na automatyzację i narzędzia cyfrowe oraz gospodarstwa nastawione na sprzedaż bezpośrednią, rolniczy handel detaliczny i dywersyfikację działalności, np. agroturystykę czy agroedukację. Odżywa etos wiejskiej współpracy, co sprzyja tworzeniu silnych spółdzielni i grup producenckich. Ważnym elementem wizji jest dobrostan rolników: więcej czasu dla rodziny, prawo do płatnego urlopu z zapewnionym zastępstwem oraz zmiana społecznego wizerunku zawodu, który staje się poważany.
Wizja obejmuje adaptację do zmiany klimatu: lepsze gospodarowanie wodą, spowolnienie jej odpływu z krajobrazu, zadrzewienia i zastoiska oraz zalesianie lub zamianę w łąki najsłabszych gleb. Jednocześnie rolnicy nie sądzili, że mogą swoimi działaniami wpłynąć na łagodzenie zmiany klimatu. W ich wizji nie pojawia się wątek odpowiedzialności sektora za redukcję emisji, którą postrzegali jako obciążenie nieproporcjonalne do ich wpływu na system żywnościowy.