WRÓĆ DO LISTY

Mapping International Policy and Regulatory Frameworks for Climate and Environmental Information Integrity

Forum on Information and Democracy (FID) Analizy

Dezinformacja dotycząca klimatu i środowiska oraz ataki na wolność prasy, dziennikarzy środowiskowych i aktywistów przybierają na sile. Raport pokazuje, jak państwa próbują na to odpowiadać. Jest to raport cząstkowy grupy roboczej, którą w lutym 2025 roku uruchomiły rządy Armenii i Brazylii w ramach Partnerstwa na rzecz Informacji i Demokracji. Autorzy przeanalizowali przepisy i polityki publiczne ponad dwudziestu państw, w tym Polski, a także rozwiązania Unii Europejskiej. Integralność informacji rozumieją jako stan, w którym debata publiczna o klimacie i środowisku opiera się na dowodach naukowych, a rzetelne i weryfikowalne informacje są dostępne dla wszystkich za pośrednictwem różnorodnych źródeł. Z analizy wynika, że większość państw nie ma odrębnych strategii w tym obszarze, a dezinformację klimatyczną zwalcza się głównie przepisami ogólnymi: regulacjami platform cyfrowych, prawem medialnym, reklamowym i konsumenckim. Jednocześnie temat zyskuje na znaczeniu politycznym. Kolejne państwa tworzą wyspecjalizowane jednostki, strategie i programy edukacyjne, a dezinformację klimatyczną coraz częściej traktuje się także jako zagrożenie dla bezpieczeństwa. Największą luką pozostaje brak wsparcia finansowego dla dziennikarstwa klimatycznego i środowiskowego.

Autor/ka opracowania: Anna Siewiorek

Raport z dnia: 13/10/2026


flag Najważniejsze wnioski
arrow down arrow up


Brak odrębnych strategii, dominują przepisy ogólne

Większość rządów nie ma krajowych strategii poświęconych integralności informacji o zmianie klimatu i środowisku. Dezinformację w tej dziedzinie zwalcza się połączeniem regulacji platform cyfrowych oraz przepisów z różnych obszarów: prawa klimatycznego, medialnego, reklamowego i ochrony konsumentów. Mechanizmy te mają jednak charakter ogólny i nie zawierają przepisów odnoszących się wprost do klimatu czy środowiska.

Autorzy zebrali dane za pomocą kwestionariuszy, wywiadów i analizy źródeł. Odpowiedzi na kwestionariusz przesłało 12 państw (Australia, Brazylia, Bułgaria, Finlandia, Francja, Gruzja, Kanada, Macedonia Północna, Portugalia, Ukraina, Urugwaj i Włochy), a także brytyjski regulator. Wywiady przeprowadzono z przedstawicielami kolejnych 10 państw, w tym Polski. Autorzy zaznaczają, że analiza ma charakter ilustracyjny, a nie wyczerpujący.

Rośnie polityczne znaczenie tematu

Punktem odniesienia raportu jest Deklaracja z Belém w sprawie integralności informacji o zmianie klimatu, przyjęta podczas COP30. Jest to pierwszy dokument tego rodzaju, a podpisało go 15 z analizowanych państw. Deklaracja wzywa m.in. do rozliczalności i przejrzystości platform, wspierania odpornego ekosystemu medialnego, zapewnienia bezpieczeństwa dziennikarzom środowiskowym i naukowcom oraz przejrzystości reklamy.

Najbardziej rozbudowane rozwiązania ma Brazylia. Stworzyła międzyresortową strukturę zajmującą się tym zagadnieniem, wpisała przeciwdziałanie dezinformacji do Krajowego Planu Klimatycznego na lata 2024–2035, a w 2026 roku do parlamentu trafił projekt ustawy o integralności informacji o klimacie i środowisku. Projekt traktuje fałszywe i wprowadzające w błąd narracje klimatyczne jako zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, utrudniające reagowanie na katastrofy. Brazylijska sieć partnerów na rzecz integralności informacji o zmianie klimatu skupia ponad 130 organizacji społecznych.

Inne państwa również podejmują działania. W październiku 2025 roku polskie Ministerstwo Klimatu i Środowiska utworzyło jednostkę ds. przeciwdziałania dezinformacji klimatycznej i środowiskowej. W lipcu 2025 roku australijski Senat powołał specjalną komisję ds. integralności informacji o zmianie klimatu i energii. Jej raport z marca 2026 roku, oparty na ponad 240 stanowiskach i 11 wysłuchaniach publicznych, wskazał na celowe i skoordynowane próby manipulowania debatą o zmianie klimatu i zawiera 21 rekomendacji dla rządu. W maju 2026 roku prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział krajowy plan dostępu do edukacji klimatycznej i środowiskowej, obejmujący także integralność informacji.

Polska: nowa jednostka w ministerstwie i projekty międzysektorowe

Raport poświęca sporo miejsca działaniom polskiego Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Jednostka ds. przeciwdziałania dezinformacji działa w Departamencie Edukacji i Komunikacji. Zajmuje się analizą, koordynacją, komunikacją publiczną, a także debunkingiem (obalaniem fałszywych narracji) i prebunkingiem (uprzedzaniem ich). Prowadzi m.in. publiczny adres e-mail do zgłaszania przypadków dezinformacji. Jednostka jest na wczesnym etapie działania: w czasie przygotowywania raportu pracowała w niej jedna osoba, a ministerstwo za główne ograniczenia uznaje skromne zasoby i powolne procedury administracyjne.

Pod koniec 2025 roku ministerstwo uruchomiło za pośrednictwem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program grantowy dla ekspertów i organizacji społecznych przeciwdziałających dezinformacji klimatycznej. Wyłoniono już pierwszą grupę beneficjentów, a w przyszłości przeciwdziałanie dezinformacji ma być obowiązkowym elementem naborów edukacyjnych i klimatycznych finansowanych przez Fundusz.

Autorzy wyróżniają też dwie polskie inicjatywy międzysektorowe. DezinfoRADAR to mechanizm szybkiego reagowania, który łączy dziennikarzy, instytucje publiczne, ośrodki badawcze (w tym NASK) i ekspertów w celu wykrywania nowych narracji dezinformacyjnych i koordynowania odpowiedzi. DezinfoLAB to całodniowe seminaria warsztatowe dla specjalistów od komunikacji, studentów dziennikarstwa i przedstawicieli różnych sektorów. Powiązana inicjatywa BioDezinfoLAB jest opisywana jako pierwsze w Polsce międzysektorowe laboratorium poświęcone dezinformacji o bioróżnorodności. Przygotowywany przez ministerstwo Strategiczny Plan Działań na rzecz Edukacji Ekologicznej wymienia wśród celów przeciwdziałanie dezinformacji klimatycznej i greenwashingowi. Według autorów, jeśli zostanie przyjęty, będzie jednym z najwyraźniejszych przykładów strategii edukacyjnej, która wprost wskazuje oba te problemy.

Regulatorzy mediów zaczynają reagować

Francuski regulator Arcom trzykrotnie upomniał rozgłośnię Sud Radio za nieskorygowanie nieprawdziwych wypowiedzi o zmianie klimatu. W lipcu 2024 roku nałożył na telewizję CNews karę w wysokości 20 tys. euro, ponieważ zaprzeczenie przez gościa antropogenicznemu charakterowi zmiany klimatu pozostało bez sprostowania. W listopadzie 2025 roku decyzję utrzymała w mocy Rada Stanu, najwyższy sąd administracyjny Francji. Takie rozstrzygnięcia są jednak rzadkie. Brytyjski regulator Ofcom otrzymał w latach 2020–2025 1221 skarg na audycje dotyczące zmiany klimatu i w żadnym przypadku nie stwierdził naruszenia. Pierwsze postępowanie w sprawie takiej skargi wszczął w marcu 2026 roku.

Istotna jest także koncentracja własności mediów. Badanie przeprowadzone we Francji, Hiszpanii, Polsce i Brazylii wykazało, że 85% dezinformacji klimatycznej w telewizji i radiu pojawiało się w kanałach prywatnych, przy czym nieliczne stacje odgrywały w jej rozpowszechnianiu nieproporcjonalnie dużą rolę.

Platformy i sztuczna inteligencja: luki w przepisach

Najważniejsze regulacje platform cyfrowych nie odnoszą się wprost do klimatu. Unijny akt o usługach cyfrowych (DSA) nie wymienia zmiany klimatu jako ryzyka systemowego, co ogranicza obowiązki platform w zakresie przejrzystości i oceny ryzyka. Dobrowolne zobowiązania okazują się słabe: na początku 2025 roku firmy technologiczne ograniczyły swoje zobowiązania do demonetyzacji dezinformacji w unijnym kodeksie o 31%. Z kolei według Eurobarometru z 2025 roku 49% obywateli UE ma trudność z odróżnieniem rzetelnych informacji od dezinformacji, a tylko 52% uważa, że tradycyjne media w ich kraju przekazują jasne informacje o zmianie klimatu.

Raport zwraca też uwagę na generatywną sztuczną inteligencję. Czatboty mogą wzmacniać dezinformację klimatyczną, a AI pozwala wytwarzać takie treści na dużą skalę. Kompleksowych regulacji AI jest jednak na świecie niewiele. Autorzy ostrzegają również, że zbyt szeroko sformułowane przepisy o dezinformacji mogą ograniczać wolność słowa. Przykładem jest Turcja, gdzie artykuł 217/A kodeksu karnego, penalizujący rozpowszechnianie „fałszywych informacji”, był wielokrotnie wykorzystywany przeciwko dziennikarzom.

Reklama i greenwashing

Prawie każde państwo ma przepisy zakazujące wprowadzającej w błąd reklamy, ale odrębnych regulacji dotyczących greenwashingu wciąż brakuje. Unijna dyrektywa w sprawie twierdzeń środowiskowych (Green Claims Directive) została w 2025 roku wstrzymana pod presją środowisk biznesowych i części państw członkowskich. Francja jako pierwsze państwo na świecie wprowadziła ustawowy zakaz reklamy paliw kopalnych, a projekt rozporządzenia wykonawczego był konsultowany od 31 lipca do 31 sierpnia 2026 roku. Pierwszym miastem z takim zakazem była w 2024 roku Haga, a na początku 2026 roku ponad 50 miast na świecie wprowadziło lub zapowiedziało ograniczenia reklamy paliw kopalnych.

W Polsce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty greenwashingu firmom Bolt, Tchibo i Zara (styczeń 2025) oraz InPost, DHL, DPD i Allegro (lipiec 2025). Grożą za to kary do 10% obrotu za każdą zakwestionowaną praktykę. Pod koniec 2025 roku 21 europejskich linii lotniczych zobowiązało się zmienić swoje deklaracje środowiskowe po postępowaniu prowadzonym przez organy ochrony konsumentów kilku państw.

Dezinformacja klimatyczna jako zagrożenie dla bezpieczeństwa

Ukraina, Estonia i Polska zgłaszają rosnące wykorzystywanie tematów klimatycznych i środowiskowych w operacjach wpływu prowadzonych przez Rosję. Przykładem jest zniszczenie zapory w Nowej Kachowce w 2023 roku, wokół którego Rosja prowadziła kampanię obwiniającą ukraiński ostrzał. Dochodzenia „The New York Times” i Bellingcat wskazały, że zaporę wysadziła armia rosyjska. Dezinformacja uderza też w służby odpowiedzialne za reagowanie na katastrofy: podczas powodzi w Walencji w 2024 roku celem fal fałszywych informacji była hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET.

Edukacja i kompetencje medialne

Polityki wzmacniające kompetencje medialne i dostęp do rzetelnych informacji były najczęściej wskazywanym podejściem. Finlandia uczy kompetencji medialnych od szkoły podstawowej, a zaktualizowana w maju 2026 roku polityka w tym zakresie zawiera 21 działań i wymienia promowanie zrównoważonego rozwoju jako jeden z trzech celów. Francusko-brazylijski projekt MídiaCOP zakłada przeszkolenie 300 tys. nauczycieli do 2027 roku. Kanada postawiła na ochronę integralności naukowej: od 27 marca 2025 roku każde ministerstwo federalne musi mieć strategię wykrywania i przeciwdziałania dezinformacji dotyczącej jego obszaru działania.

Dziennikarze chronieni ogólnie, dziennikarstwo klimatyczne bez wsparcia

Ochrona dziennikarzy środowiskowych wynika najczęściej z ogólnych gwarancji wolności prasy i prawa karnego. Część państw przyjęła krajowe plany bezpieczeństwa dziennikarzy i przepisy przeciwko SLAPP, czyli strategicznym pozwom mającym zastraszyć krytyków. Wyspecjalizowane mechanizmy ochrony osób broniących środowiska ma m.in. Kolumbia, jedno z państw o najwyższym na świecie wskaźniku zabójstw dziennikarzy oraz obrońców środowiska i ziemi.

Większość państw nie ma natomiast żadnych mechanizmów finansowania dziennikarstwa klimatycznego i środowiskowego. To poważna luka, bo media borykają się ze spadkiem ruchu i przychodów z reklam, a obecność tematu klimatu w mediach maleje: według przytoczonych danych w 2025 roku była o 14% mniejsza niż rok wcześniej i o 38% mniejsza niż w 2021 roku. Polska zapowiedziała konkurs na reportaże i dziennikarstwo śledcze o klimacie, ale nie zapewniła na ten cel finansowania.

Najważniejsze wyzwania

Państwa wskazują na rosnący wpływ generatywnej AI na tworzenie i rozpowszechnianie dezinformacji oraz na wciąganie zmiany klimatu w „wojny kulturowe”. Polskie władze, powołując się na sondaże, zauważyły, że od 2022 roku spada odsetek osób przekonanych, że zmiana klimatu jest spowodowana przez człowieka. Problemem są też ataki na naukowców i komunikatorów klimatu. Według badania Arcom udział ekspertów od środowiska w programach informacyjnych na ten temat spadł w 2024 roku z 31% do 18%. Państwa zwracają uwagę na nierówności społeczne i pokoleniowe w dostępie do rzetelnych informacji, spadek zaufania do mediów i instytucji, brak danych o skali dezinformacji w poszczególnych krajach oraz brak strategii i budżetów. Polska przedstawiła część planowanych działań jako uzależnione od zapewnienia finansowania.